Ja: To w którą stronę idziemy?
Ostra: W tę, bo w tamtą jest za wiele pokus.
Ja: Pokus?
Ostra: No tak, buda z kebabem, chińczyk i facet, co sprzedaje dropsy.
Ja: Dropsy... :)))
Ostra: Widzisz? Dlatego idziemy w tę stronę.
I przerwa na reklamę!
Specjalnie dla Tygrysa :P

A teraz piosnka - wersja finalna,
czyli co tworzę, gdy w głowie gorzej:
Tygrys baunsuje, a kot wciąż mlaszcze,
Bo tygrys się lansuje, no a kota się głaszcze...
Dam diri dam dam diri dam... i jedziemy!
Najprawdziwsze tygrysy żyją w sercu Kenii,
a jak kota pierzesz, to kot się pieni (czyt. pienji),
Tygrys jest w paski, a kot - to różnie,
tygrys zbiera oklaski, a kot patrzy w próżnię,
lecz gdy razem baunsuja nie ma chuja we wsi,
nikt im nie dorówna i taki koniec tej pieśni!
[ludzie klaszczą, tłumy szaleją]
Specjalnie dla Lokiego - mrocznego kolegi,
co uciekł z obczyzny by w ojczyźnie żyć (!):
SILNIK OD....ZASTAWY !

Niestety nie znalazłam dobrej foty jajeti :P
podoba mi sie to fajny utwor fajna tematyka pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z 2025 roku, za dużo ukraincow i za blisko wojny. Gorace pozdrowienia dla 2010 roku Polska byla lepszym miejscem!
OdpowiedzUsuń